![]() |
Etna ma trzy lata na tym zdjęciu. Jak widać na zdjęciach jest już dorosłym psem, jednak oprócz zmian, które można zarejestrować aparatem zmieniał się również charakter. Zmieniała się ona i zmieniałam się ja. O naszej wspólnej historii chciałabym wam opowiedzieć. |
Pierwszą myśl o psie tej właśnie rasy miałam wiosną dwa lata temu w Jastarni, gdzie spędzałam majowy długi weekend. To właśnie tam miałam okazję po raz pierwszy zobaczyć z bliska Husky i stamtąd pochodzi moje pierwsze wrażenie. Suczka którą widziałam ujęła mnie swoim spokojem i niezależnością. Wabiła się ATMA i sprawiała wrażenie jakby cały ten tłum na ulicy i wszyscy nią zainteresowani w ogóle nie istnieli. Była śliczna.
Powrót do domu kołatające myśli po głowie nie dające spokoju. Myślałam o obowiązkach jakie niesie z sobą posiadanie psa, o odpowiedzialności, czasie, trosce o zdrowie, czy to w ogóle ma sens. Długo się zastanawiałam. W końcu po miesiącu wahań, znalazłam ogłoszenie i numer telefonu. Zadzwoniłam. Był szczeniak taki jakiego chciałam czarno - biały z niebieskimi oczami. Plany z wyjazdami raz i drugi nie wychodzą, co powoduje narastające wahanie czy dobrze robię, czy na pewno chcę. W końcu jadę, po 1,5 godziny staję przed drzwiami. Otwiera mi kobieta, wchodzę do środka i chwilę później otacza mnie piątka ślicznych szczeniąt i ich mama.
Pierwsze pytanie czy wiem na co się decyduję
i co to za typ psa. Teraz wiem, że nie wiedziałam.
Rozmowa się toczy, a one szaleją miedzy nogami, jestem pod wpływem ich uroku.
Ostatnie formalności i wybór pada na śliczną sunię. Biorę malucha na
ręce, a ona sztywnieje z przerażenia, bo właśnie rozdzielam ją z rodzeństwem
i mamą.
Wracamy do domu - ja i mała czarno - biała kulka na tylnym siedzeniu.

Pierwsza noc w domu.
Budzi mnie pisk i wycie zrozpaczonego szkraba. Cała noc kończy się nie wyspaniem i płaczem. Już nie chcę jej mieć. Błagam z płaczem Marcina by ją zawiózł, oddał, już jej nie chcę.
Pamiętam , że to był mój najtrudniejszy tydzień, czułam się jak matka wstając parę razy w nocy do kwilącego dziecka. Nigdy nie zapomnę - mnie histeryzującej i przerażonej. Teraz się śmieję, ale wtedy ...

Mijają miesiące.
Etna szaleje na spacerach razem z innymi psami, gdzie czuje się w swoim żywiole. Największą rozrywką było jednak uciekanie. Parę razy poczułam dreszcz przerażenia z tego powodu.
Czasem były chwile załamania, wtedy znów jej nie chciałam. Powoli jednak przetrwałyśmy i jest ze mną.
Wyrosła na bardzo kochanego psa i za nic na świecie bym jej teraz nie oddała, choć nadal potrafi być nieznośna - jak my wszyscy. Pewnie gdyby mogła mówić to dowiedziałabym się parę rzeczy od niej na swój temat.
|
|
Etna, a właściwie Wena Błękitny Skarabeusz urodziła się 31.03.2000 roku. Jest psem o typowej sylwetce sportowej, jak na husky jest szczupła i wysokonożna. Sędziowie oceniają ją jako psa o lekkiej kości, sylwetce zawartej w prostokącie, o dobrze osadzonej i noszonej głowie, dobrej w ruchu.
|
Wynik badania w kierunku dysplazji - HD A
Wynik badania w kierunku chorób oczu -
wolny
ZW.KLUBU
CH.PL KEYFER
Jasatope
CS
O. Amarok's
FRAM
szaro-biała CS
Ch. Amarok's SERGEI M. Amarok's
CECILKA M. AWA Maribor CS 0.V1t.tr.m1.CHUCKYROCKJ M.CS Aglai ARCIS KINAKIA Sivudelek
DJEFF Polarni
Expres CS biało-czarna
O.SKY-EYE
iż Severnoi żenili ALBERTA
Polarni expres CS
o lewej Hokka z Muchowieckiego Igloo O. DUKTOYAKTUK
ze Sibrtu CS
JUONNA
ELFKARLENS M. szaro-biała
Rodzeństwo
Etny - była ich piątka - wszystkie niebieskookie, jeden maluch rudy -
suczka, jeden biały - piesek i trójka identyczna czarno-biała -dwie suczki
(jedna z nich to właśnie Etna) i piesek.
Czekamy na pozostałą dwójkę. Jeżeli ktoś z Was wie gdzie one są proszę o
kontakt. -
trafiła do Krzyśka, który ma w Bydgoszczy zaprzęg składający się z
6 husky. WHISKY, czyli Ruda jest motorem zaprzęgu. Wiecznie chce biec i
nigdy nie ma dość. Spotkaliśmy go w Sopocie w 2001. Był wtedy w Gdyni u Pana Sławka.












WHISKY Błękitny Skarabeusz
WHITE Błękitny Skarabeusz

