wychowanie     wakacje na Helu 2002 Adhara i Etna Siena i Etna  Moskwa   Etna na wystawach    Etna- HEL 2003

 

 fot.W.Olech

Etna ma trzy lata na tym zdjęciu. Jak widać na zdjęciach jest już dorosłym psem, jednak oprócz zmian, które można zarejestrować aparatem zmieniał się również charakter. Zmieniała się ona i zmieniałam się ja. O naszej wspólnej historii chciałabym wam opowiedzieć.

 

Pierwszą myśl o psie tej właśnie rasy miałam wiosną dwa lata temu w Jastarni, gdzie spędzałam majowy długi weekend. To właśnie tam miałam okazję po raz pierwszy zobaczyć z bliska Husky i stamtąd pochodzi moje pierwsze wrażenie. Suczka którą widziałam ujęła mnie swoim spokojem i niezależnością. Wabiła się ATMA i sprawiała wrażenie jakby cały ten tłum na ulicy i wszyscy nią zainteresowani w ogóle nie istnieli. Była śliczna.

Powrót  do domu kołatające myśli po głowie nie dające spokoju. Myślałam o obowiązkach jakie niesie z sobą posiadanie psa, o odpowiedzialności, czasie, trosce o zdrowie, czy to w ogóle ma sens. Długo się zastanawiałam. W końcu po miesiącu wahań, znalazłam ogłoszenie i numer telefonu. Zadzwoniłam. Był szczeniak taki jakiego chciałam czarno - biały z niebieskimi oczami. Plany z wyjazdami raz i drugi nie wychodzą, co powoduje narastające wahanie czy dobrze robię, czy na pewno chcę. W końcu jadę, po 1,5 godziny staję przed drzwiami. Otwiera mi kobieta, wchodzę do środka  i chwilę później otacza mnie piątka ślicznych szczeniąt i ich mama.

Pierwsze pytanie czy wiem na co się decyduję i co to za typ psa. Teraz wiem, że nie wiedziałam.
Rozmowa się toczy, a one szaleją miedzy nogami, jestem pod wpływem ich uroku.
Ostatnie formalności i wybór pada na śliczną sunię. Biorę malucha  na ręce, a ona sztywnieje z przerażenia, bo właśnie rozdzielam ją z rodzeństwem i mamą.

Wracamy do domu - ja i mała czarno - biała kulka na tylnym siedzeniu.

 fot.J.Łachacz

Pierwsza noc w domu.

Budzi mnie pisk i wycie zrozpaczonego szkraba. Cała noc kończy się nie wyspaniem  i płaczem. Już nie chcę jej mieć. Błagam z płaczem Marcina by ją zawiózł, oddał, już jej nie chcę.

Pamiętam , że to był mój najtrudniejszy tydzień, czułam się jak matka wstając parę razy w nocy do kwilącego dziecka. Nigdy nie zapomnę - mnie histeryzującej i przerażonej. Teraz się śmieję, ale wtedy ...

fot.J.Łachacz

Mijają miesiące.

 Etna  szaleje na spacerach razem z innymi psami, gdzie czuje się w swoim żywiole. Największą rozrywką było jednak uciekanie. Parę razy poczułam dreszcz przerażenia z tego powodu.

Czasem były chwile załamania, wtedy znów jej nie chciałam. Powoli jednak przetrwałyśmy i jest ze mną.

Wyrosła na bardzo kochanego psa i  za nic na świecie bym jej teraz nie oddała, choć nadal potrafi być nieznośna - jak my wszyscy. Pewnie gdyby mogła mówić to dowiedziałabym się parę rzeczy od niej na swój temat.

 

fot.W.Olech

 

Etna, a właściwie Wena Błękitny Skarabeusz urodziła się 31.03.2000 roku. Jest psem o typowej sylwetce sportowej,  jak na husky jest szczupła i wysokonożna. Sędziowie oceniają ją jako psa o lekkiej kości, sylwetce zawartej w prostokącie, o dobrze osadzonej i noszonej głowie, dobrej w ruchu.

 

 

Wynik badania w kierunku dysplazji    -  HD  A

Wynik badania w kierunku chorób oczu -  wolny

 

ZW.KLUBU CH.PL KEYFER Jasatope CS

O. Amarok's FRAM  szaro-biała   

CS Ch. Amarok's SERGEI

M. Amarok's CECILKA

M. AWA Maribor CS

0.V1t.tr.m1.CHUCKYROCKJ

M.CS Aglai ARCIS 

KINAKIA Sivudelek

DJEFF Polarni Expres CS biało-czarna

O.SKY-EYE iż Severnoi żenili

ALBERTA Polarni expres CS

o lewej 

Hokka z Muchowieckiego Igloo

O. DUKTOYAKTUK ze Sibrtu CS

JUONNA ELFKARLENS M. szaro-biała

 

Rodzeństwo Etny  - była ich piątka - wszystkie niebieskookie, jeden maluch rudy - suczka, jeden biały - piesek i trójka identyczna czarno-biała -dwie suczki (jedna z nich to właśnie Etna) i piesek.

 

Czekamy na pozostałą dwójkę.

Jeżeli ktoś z Was wie gdzie one  są proszę o kontakt. 

 

WHISKY Błękitny Skarabeusz 

- trafiła do Krzyśka, który ma w Bydgoszczy zaprzęg składający się z 6 husky. WHISKY, czyli Ruda jest motorem zaprzęgu. Wiecznie chce biec i nigdy nie ma dość. 

WHITE Błękitny Skarabeusz

Spotkaliśmy go w Sopocie w 2001. Był wtedy w Gdyni u Pana Sławka.

 

 

   
fot.W.Olech fot.W.Olech

 

 Powrót

strona główna