
Myślęcinek - Bydgoszcz 2004
Po zawodach we Wrockach podjęliśmy decyzje, że startujemy 31.01.04 w Bydgoszczy w Myślęcinku. 1,5 miesiąca przygotowań, dwa tygodnie przed zawodami pogoda zaczyna się psuć, w lesie okropny lód - taki że nie dajemy rady trenować. Psy na wózku jeszcze jakoś sobie radzą, ale my na rowerach górskich ciągle leżymy. Całkowicie rezygnujemy z trenowania. Zaczyna padać śnieg, co nas dobija - oznacza to, że nie możemy brać udziału, bo nie mamy sań. Mój nastrój coraz groszy, bo nie widzę sensu jechania tam skoro nie możemy startować. Myślimy o velo, ale skoro zawody odbywać się będą na saniach to myślimy, że velo też będzie odwołane. Dzień przed terminem dzwonię jeszcze raz by upewnić się co do klasy VELO, okazuje się , że owszem zawody na sankach, ale velo będzie pomimo dużej ilości śniegu. Radość - zwołanie całej ekipy, spakowanie samochodów i w piątek o 21.00 jesteśmy w Centrum Edukacji w Myślęcinku. Ma startować Rafał z Hagisem, Adrian z Gią i Ja z Etną. W ostatniej chwili namawiamy Martę na start z Sunką. Trasa podobna jak w zeszły roku, długość 8 km, z tą różnicą, że część jej biegnie po tafli zamarźniętego jeziora.
w Sobotę zbiórka o 9.00 na stake-out'cie, część zawodników już jest. Odprawa weterynaryjna. W naszej klasie 11 zawodników - 8 mężczyzn i 3 kobiety. Niestety w klasie velo kobiety i mężczyźni startują razem - nie mamy z Martą szans. Nasze starty zaczynają się od godziny 13, na początek ja, później Rafał, Adrian i na końcu Marta. Do tego czasu, łazimy, rozmawiamy z ludźmi - opowiadamy "zwiedzającym" jakie są husky.
W końcu czas.... Bierzemy psy, rowery i idziemy na start. Patrzę na śnieg leżący na trasie i zastanawiam się "jak ja dam radę jechać po czymś takim rowerem", jak sobie poradzi reszta, jak da sobie radę Marta, która startuje po raz pierwszy. Emocje dopadają i mnie i Etnę, która zaczyna się trząść, wyć i wyrywać do przodu. Odliczanie i ruszamy... Etna wyrywa i pędzi do przodu ile sił w łapkach, a ja tak jak myślałam, mam problemy z jazdą po grząskim śniegu, koła chwieją się, ledwo trzymam kierownice. Dojeżdżamy do zjazdu na tafle jeziora, muszę się zatrzymać, bo tracę równowagę. Wjeżdżamy na jezioro, idealnie gładki, przyprószony śniegiem lód - cudo. Etna jakby czekała na to - rozpędzamy się ile sił w nogach, przejazd pod mostem i dalej prosto. Wyjeżdżamy na drogę asfaltową pokrytą ubitym śniegiem i dalej śmigamy do przodu. Skręt w prawo - zaczyna się ciężka jazda po lekkim, rozjeżdżonym śniegu - ciężko. Jednak Etna nie daje za wygraną i bardzo mocno mi pomaga, ciągnąc i szybko biegnąc. Mijamy narciarza z malamutem. Powoli zaczyna się teren wznosić. W połowie dogania nas Ariel z Sarą. Zaczyna się zabawa w wymijanie, raz on raz my do przodu. Etna widzi Sarę i rywalizuje z nią, ciągle chce być pierwsza. Niestety teren łagodnie wznosi się i wznosi, co osłabia moje siły. Lekko przewracam się, ale szybko wstaje i znów w górę. Zastanawiam się, kiedy w końcu ta górka się skończy , nie mam już siły, jeszcze na dodatek dopada mnie kolka...Ktoś na trasie krzyczy szybciej, szybciej, ale jak tu można jechać szybciej po takim śniegu. Dogania nas kolejny zawodnik i Ariel jedzie razem z nim, ja zostaje w tyle. Nie chcę by jeszcze ktoś mnie wyprzedził, naciskam mocniej pedały i jadę do przodu. Etna przez cały czas mi bardzo pomaga ciągnąc rower. W końcu spadek w dół, staramy się rozpędzić, ale utrudnia mi to śnieg, chwieje się, i tracę co chwilę równowagę. Wyjeżdżamy na szosę i już z górki- pędzimy i nadrabiamy to co straciłyśmy na górze. Znów słyszę zachęcające krzyki widzów - ostry zakręt i dojeżdżamy do tafli lodu. Wpadamy w snopek, nie mogę się z niego wygramolić, w końcu wsiadam na rower i z całych sił pędzę do przodu. Widzę, że Etna opada już - nie wytrzymuje i zwalnia, już mnie nie chce ciągnąć, biegnie z boku. W końcu jesteśmy na mecie. Zmęczenie, kaszel i ból, Etna stoi, ale widzę że ma dość. Nie dziwię się jej, całą trasę ciągnęła i bardzo szybko biegła. Ma niesamowity zapał do biegania i rywalizacji - jestem pod wielkim wrażeniem. Po raz kolejny pokazuje, jak ważna jest chęć walki na zawodach - kiedy na treningach się obija i sobie odpuszcza, podczas zawodów nie ma na to miejsca i jest zupełnie innym psem.
Czekamy na resztę... po chwili wjeżdża Rafał i zaraz za nim Adrian, wszyscy jesteśmy zmęczeni i razem stwierdzamy, że ten śnieg był paskudny. Martwimy się o Martę, jechała jako ostatni zawodnik, ale w końcu i ona do nas dołącza - zmęczona, ale zadowolona. O 19.00 jedziemy na wieczór maszera sprawdzić wyniki. Adrian jest 2, Rafał zaraz za nim ze stratą 26 sekund do niego zajmuje 3 miejsce -na 8 startujących mężczyzn rewelacyjne miejsca. Natomiast ja jestem w tej stawce na 9 miejscu tuż za ostatnim mężczyzną ze stratą 1 sekundy do niego -wśród kobiet ( 3 startujące) pierwsza, Marta trzecia - wśród kobiet. Było do przewidzenia, że nie damy rady rywalizować z facetami. Postanawiamy w niedziele poprawić jeszcze wyniki.
Adrian z Gią |
Jola z Etną |
Marta z Sunką |
Danka i Rafał z Hagisem |
Wieczorem zaczyna niepokojąco siąpić deszcz i ocieplać się. Na drugi dzień niestety okazuje się, że przewidywania nabrały realnego wyrazu. Za oknem - NIE MA ŚNIEGU!!!!!! są tylko kałuże i pada deszcz - zawody odwołane. Jedziemy na 10.00 do centrum i tam czekamy na wręczenie dyplomów. Tu miła niespodzianka, bo jednak podzielono velo i mężczyźni i kobiety dostają osobno medale i dyplomy. Wyjeżdżając z Myślęcinka, wszyscy jesteśmy szczęśliwi, tym bardziej, że wystąpiliśmy jako GOLDEN HUSKY TEAM i cała nasza czwórka uplasowała się na czołowych miejscach.
Wszystkie zdjęcia są autorstwa Marcina - FOTOREPORTAŻ
| WYNIKI | ||||
| KLASA B3 | ||||
| Miejsce | Numer startowy |
Nazwisko Imię | Klub | Wynik 1 dzień |
| 1 | 1 | BORAWSKI RYSZARD | HUSKY TEAM | 0:35:05 |
| 2 | 2 | MICHALSKI MAREK | NUNATAKI | 0:35:17 |
| NS | 3 | KŁOSIŃSKI TADEUSZ | NS | |
| KLASA B1 | ||||
| Miejsce | Numer startowy |
Nazwisko Imię | Klub | Wynik 1 dzień |
| 1 | 4 | SNELA KATARZYNA | EXTREME | 0:29:55 |
| 2 | 6 | MARZEC HENRYK | SFORA | 0:33:20 |
| 3 | 5 | TYLKOWSKI JAREK | WATAHA PÓŁNOCY | 0:35:25 |
| KLASA D3 | ||||
| Miejsce | Numer startowy |
Nazwisko Imię | Klub | Wynik 1 dzień |
| 1 | 39 | TRACZ IGOR | NORDKAPP | 0:15:21 |
| 2 | 25 | MARZEC LAURA | SFORA | 0:17:00 |
| NS | 18 | PASIERB ANNA | AMAROK | NS |
| KLASA D1 | ||||
| Miejsce | Numer startowy |
Nazwisko Imię | Klub | Wynik 1 dzień |
| 1 | 22 | STAWICKI DARIUSZ | HUSKY FAN KATOWICE | 0:14:30 |
| 2 | 19 | SERAFIN DAREK | NUNATAKI | 0:15:25 |
| 3 | 21 | GLONEK SŁAWOMIR | 0:16:29 | |
| 4 | 24 | WŁODARCZYK MIKOŁAJ | DURANGO RIMO | 0:16:39 |
| 5 | 20 | RAKOCY JAREK | EXTREME | 0:16:56 |
| NS | 23 | DOBRZEL HENRYK | NS | |
| KLASA D2 | ||||
| Miejsce | Numer startowy |
Nazwisko Imię | Klub | Wynik 1 dzień |
| 1 | 27 | MACIĄG PAWEŁ | INUIT | 0:16:52 |
| 2 | 26 | GREMPKA MARIUSZ | WATAHA PÓŁNOCY | 0:20:14 |
| SKJ K | ||||
| Miejsce | Numer startowy |
Nazwisko Imię | Klub | Wynik 1 dzień |
| 1 | 30 | IDAŚ MARTA | DURANGO RIMO | 0:18:38 |
| 2 | 29 | MICHALSKA ALICJA | NUNATAKI | 0:20:56 |
| KLASA C3 | ||||
| Miejsce | Numer startowy |
Nazwisko Imię | Klub | Wynik 1 dzień |
| 1 | 10 | TRACZ IGOR | NORDKAPP | 0:20:23 |
| 2 | 9 | JAMROŻY RYSZARD | INUIT | 0:23:46 |
| NS | 8 | KAMIEŃSKI AREK | NS | |
| KLASA C1 | ||||
| Miejsce | Numer startowy |
Nazwisko Imię | Klub | Wynik 1 dzień |
| 1 | 11 | IDAŚ DOMINIK | DURANGO RIMO | 0:20:25 |
| 2 | 15 | RAKOCY JAROSŁAW | EXTREME | 0:21:36 |
| 3 | 14 | PODBIELKOWSKI G | SFORA | 0:23:18 |
| 4 | 12 | IDAŚ JAREK | DURANGO RIMO | 0:25:41 |
| KLASA C2 | ||||
| Miejsce | Numer startowy |
Nazwisko Imię | Klub | Wynik 1 dzień |
| 1 | 16 | TOMASZEWSKI MACIEJ | NUNATAKI | 0:26:11 |
| 2 | 7 | KSIĄŻYK STANISŁAW | HUSKY TEAM | 0:30:50 |
| 3 | 17 | BOGUSZEWSKI AREK | WATAHA ŁÓDZ | 0:33:30 |
| KLASA SKJ M | ||||
| Miejsce | Numer startowy |
Nazwisko Imię | Klub | Wynik 1 dzień |
| 1 | 28 | TARGOŃSKI STANISŁAW | NUNATAKI | 0:29:40 |
| 2 | 44 | PERCZAK BOGUSŁAW | 0:44:03 | |
| KLASA VELO M | ||||
| Miejsce | Numer startowy |
Nazwisko Imię | Klub | Wynik 1 dzień |
| 1 | 38 | DOMINICZAK PIOTR | WATAHA PÓŁNOCY | 0:24:50 |
| 2 | 41 | DOMAŃSKI ADRIAN | GOLDEN HUSKY TEAM | 0:26:47 |
| 3 | 40 | GĘSTWA RAFAŁ | GOLDEN HUSKY TEAM | 0:27:14 |
| 4 | 32 | DREWS GRZEGORZ | 0:27:42 | |
| 5 | 34 | CHMURZYŃSKI ARIEL | 0:28:53 | |
| 6 | 37 | KALACINSKI ROBERT | 0:29:39 | |
| 7 | 35 | OPARKA JANUSZ | 0:30:21 | |
| 8 | 43 | MROZEK GRZEGORZ | SFORA NAKIELSKA | 0:31:18 |
| KLASA VELO K | ||||
| Miejsce | Numer startowy |
Nazwisko Imię | Klub | Wynik 1 dzień |
| 1 | 33 | ŁACHACZ JOLA | GOLDEN HUSKY TEAM | 0:31:19 |
| 2 | 36 | CELKA JOANNA | 0:36:41 | |
| 3 | 42 | BROJEK-SKWIERAWSKA MARTA | GOLDEN HUSKY TEAM | 0:37:24 |